Długie lata prowadzenia mojej hodowli nie było tej przykrej zakładki. Miałam nadzieje ze mnie to nie bedzie dotyczyc przecież tak dbam o swoje koty a o kociaki wrecz przesadnie ...
ale niestety nadszedł dzień wczorajszy 1 czerwca 2011 roku dzień dziecka - cóż za ironia losu i ta śmierć wstrzasnęła mną tak mocno dotkneła mnie tak boleśnie że cała nasza rodzina pogrążona jest w bezmiarze rozpaczy bólu i niedowierzania łzy cisną sie do oczu, nie chce sie jeść, pracować odechciewa sie prowadzenia hodowli odechciewa sie żyć ....
Wczoraj za tęczowy most odeszła nagle nasza przepiekna maleńka biała Hestia nasz aniołeczek rozkoszny, nasza radośc i szczęście i miłość ......
Odeszłaś tak nagle zostawiając pustkę i niedowierzanie, Ty która zawsze nas rozsmieszalas swoim zabawowym charakterem swoimi fikołkami i zabawą ze swiecącą kosteczka ,swoim wiszeniem przy cycku w każdej pześmiesznej konfiguracji
żegnaj moja biała puszysta kuleczko zawsze pozostaniesz w naszych sercach na zawsze teraz jest tylko ból i lzy .........SPOCZYWAJ W SPOKOJU
przyczyna śmierci Hestii była perforacja żołądka o narazie niezdiagnozowanym podłożu - mam nadzieje ze badania wskaża mi przyczynę